Skip to Menu Skip to Search Skontaktuj się z nami Poland Strony internetowe i języki Skip to Content

Nowalijki — warzywa, które kojarzą się z wiosną i budzą entuzjazm po długiej zimie. Są bogatym źródłem wielu cennych składników odżywczych i mają pozytywny wpływ na funkcjonowanie organizmu. Jednak obok wielu pozytywów mają też wady. Jakie? Dowiecie się o tym z lektury tego artykułu.

Sałata w ziemi

Młode warzywa oferowane wiosną przez handlowców pochodzą głównie z upraw przemysłowych, gdzie często nie szczędzi się sztucznych nawozów zwiększających i przyspieszających plony. Nawozy te mogą zawierać szkodliwe składniki, m.in. azotany, czyli substancje chemiczne łatwo wchłaniane przez rośliny. Azotany przekształcają się w azotyny, a następnie w nitrozoaminy. Niestety, nowalijki pobierają azot w sposób nieselektywny. Oznacza to, że pobierają tyle, ile się im go dostarcza. Dużo azotanów gromadzi się przede wszystkim w korzeniach i zewnętrznych liściach warzyw. Badania wykazują, że największe ilości azotanów zawierają takie warzywa, jak rzodkiewki, sałata, szpinak, kapusta, marchew.

Dopuszczalne normy zanieczyszczeń w nowalijkach

Warto wiedzieć, że nowalijki z uprawy ekologicznej, gruntowej, w przeciwieństwie do roślin ze szklarni, wykażą zróżnicowanie pod względem zawartości azotanów. Najlepiej sięgać po nowalijki ze sprawdzonych źródeł — przede wszystkim z lokalnych gospodarstw lub upraw ekologicznych. Wybierajmy konkretnie te z upraw gruntowych, zamiast z tuneli szklarniowych.

Należy podkreślić, że EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności) ściśle określa dopuszczalne poziomy zanieczyszczeń w środkach spożywczych. Dotyczy to również norm azotanów w warzywach. W ustawodawstwie UE są ustalone limity zawartości azotanów dla zielonych warzyw liściastych, tj. sałaty, szpinaku i rukoli. Dla innych warzyw niż zielone warzywa liściaste oraz dla owoców nie ma potrzeby ustalania limitów zawartości azotanów. Wszystko dlatego, że zawartość azotanów w tych produktach jest znacznie niższa, niż w zielonych warzywach liściastych i nie stanowi ryzyka dla zdrowia konsumenta. Poniżej, w tabeli nr 1, przedstawione są najwyższe dopuszczalne limity dla warzyw zielonych (Rozporządzenie Komisji (WE) nr 1881/2006 z póź.zm.).

Tab. 1 Najwyższe dopuszczalne poziomy azotanów w zielonych warzywach liściastych wg Rozporządzenia Komisji (WE) nr 1881/2006 z dnia 19 grudnia 2006 r. ustalające najwyższe dopuszczalne poziomy niektórych zanieczyszczeń w środkach spożywczych.

Nowalijki - poziomy azotanów


Negatywny wpływ związków azotowych na organizm człowieka

Zbyt duża ilości związków azotu pobierana z żywnością, może u człowieka przyczyniać się do zatruć, a w późniejszym etapie, również zwiększać ryzyko nowotworów. Związki te mogą powodować zaburzenia hormonalne, neurologiczne oraz inne poważne dolegliwości i schorzenia. Badania donoszą, że toksyczność azotynów jest 6-10-krotnie większa niż azotanów. Azotyny zaburzają wchłanianie białka, tłuszczu i węglowodanów, obniżają wchłanianie witaminy A oraz witamin z grupy B, zaburzają pracę tarczycy, przyczyniają się do uszkodzenia niektórych struktur mózgu, są podejrzewane o zwiększanie ryzyka nadciśnienia, insulinooporności, choroby Alzheimera i stłuszczenia wątroby.

Konsument nie jest w stanie wizualnie rozpoznać, czy warzywa, które zamierza kupić, są przenawożone, czy nie. Nie świadczy o tym wielkość, czy kolor warzywa. Z tego powodu warto kupować warzywa z dobrych i pewnych źródeł, np. w lokalnych warzywniakach, na straganach czy sklepach z ekologiczną żywnością. Należy też zachować umiar w jedzeniu nowalijek i nie traktować ich jako podstawy diety — nie rezygnujmy z nich, ale jedzmy ich ograniczone ilości. Badania wykazują, iż korzyści wynikające ze spożywania warzyw są większe, niż ryzyko związane z pobieraniem azotanów obecnych w tych warzywach.

Zawartość azotanów jest oznaczana przez wyspecjalizowane laboratoria. Zapraszamy do kontaktu z Laboratorium Badań Żywności SGS Polska, które ma możliwości analityczne w zakresie wykonywania analizy zawartości azotanów i azotynów w produktach spożywczych. Dysponujemy sprzętem i wiedzą wymaganą do wykonywania powyższych badań. Nasze laboratoria posiadają akredytację ISO 17025.


Barbara Skawińska, ekspertka SGS Polska z branży Health & Nutrition